Mateusz Szmytke jako autor jednoznacznie kojarzył się z fantastyką, czemu dał ujście w swojej Lobelii Pomroce. Dużym zaskoczeniem jest jego powrót w zdecydowanie bardziej realistycznym wydaniu, choć wciąż ze sporym dodatkiem “nadrealnego”. Zapraszamy do przewitania nadlatujących “Łabędzi”:Read More →

Ta książka jest zbiorem krótkich zapisków: wspomnień z dzieciństwa, snów, zasłyszanych historii oraz szaleństw wyobraźni. Autor opisuje drobne zdarzenia z życia – spacery, rozmowy, nocne odgłosy czy pozornie przypadkowe sytuacje – które z czasem zaczynają nabierać niepokojącej dwuznaczności. Rdzeniem tych tekstów jest próba uchwycenia momentów wymykających się prostemu wyjaśnieniu: dziecięcych lęków, dziwnych zbiegów okoliczności i zdarzeń balansujących na granicy codzienności. Pojawiają się tu nocne głosy, miejsca, do których nie chce się wracać po zmroku, cmentarze oraz obrazy ze snów, które uporczywie wracają w pamięci. Te krótkie historie przypominają zapiski z prywatnego dziennika dziwnych doświadczeń – trochę wspomnień, trochę miejskich legend, trochę osobistego horroru. Zwyczajny światRead More →

Debiut Macieja Dybizbańskiego zaskakuje klarowną i elegancką frazą, która kontrastuje z tematem tej opowieści. Z historią o starym inteligencie, który topi powoli swoje życie w butelce. Zapraszamy do uszczknięcia kawałka tej prozy:Read More →

Poznańska kamienica, a w niej ciemne mieszkanie, i rzeczywistość, która kurczy się do rozmiarów butelki. Piotr, niegdyś ceniony tłumacz i intelektualista, dziś toczy walkę o każdą minutę trzeźwości. W jego hermetycznym, wyniszczonym przez alkohol świecie, granica między dnem a trwaniem jest cienka jak warstwa farby na starej ścianie. Wszystko zmienia się w chwili, gdy przez próg mieszkania przechodzi bezdomny kot. To nie jest jednak sentymentalna opowieść o uzdrowieniu. To surowy, poetycki zapis walki o resztki godności w obliczu systemowej obojętności i widma eksmisji. Czy jedna krucha relacja wystarczy, by stanąć na nogi i nie osunąć się w wieczny mrok? Dowiesz się, gdy przekroczysz     Read More →

Dopiero czytane razem te opowiadania odsłaniają pełną spójność projektu. „Pieśniarz” jest zbiorem o “przemocy narracyjnej”, o tym, kto opowiada, kto słucha i kto traci prawo do własnej historii. Dziecko zamknięte w szkolnym pokoju, kobieta uwięziona w cudzej fantazji, partnerka zagłuszona „pieśnią”, chłopiec wychowany w świecie pozbawionym sensu – wszyscy oni zostają wtłoczeni w role narzucone przez cudzą opowieść. Największe zło nie eksploduje tu efektownie, lecz rozlewa się powoli: w codziennych gestach, w języku, w spojrzeniu, w społecznej zgodzie na milczenie. To tylko kawałek recenzji “Pieśniarza” Aleksandry Konefał. Zapraszamy Państwa do przeczytania całego tekstu o tym pełnym grozy zbiorze opowiadań:Read More →

Aleksandra Konefał, zdolna absolwentka szkoły grozy im. Edgara Allana Poe, prezentuje zbiór wciągających opowiadań, które sprytnie uciekają od klasycznego gatunkowego kaftanu niebezpieczeństwa. Polecamy Państwu zapoznać się z “Pieśniarzem”:Read More →

“Pieśniarz” to zbiór sześciu opowiadań osadzonych we współczesnych, realistycznych przestrzeniach: szkole, parku, mieszkaniu czy odległej wsi. Ich bohaterowie – dzieci i dorośli – trafiają w sytuacje, które z pozoru wyglądają niewinnie, lecz stopniowo odsłaniają swój mroczny, zdeformowany rdzeń. Szkolna legenda zaczyna żyć własnym życiem, fascynacja zamienia się w obsesję, relacja w pułapkę, a strata w impuls do przemocy. Nad tymi historiami unosi się tytułowy “Pieśniarz” – postać na granicy mitu i rzeczywistości, pojawiająca się jako grajek, kochanek lub echo, zawsze związana z przyciąganiem, muzyką i niepokojem. Klimatem zbiór przywodzi na myśl duszną, psychologiczną grozę Edgara Allana Poe oraz mroczne opowieści balansujące między realizmem a fantazjąRead More →

Na pierwszy rzut oka to prosta historia: stary, zmęczony życiem mężczyzna toczy długą, jednostronną rozmowę z Bogiem. Robi to w sytuacji skrajnej – nie w jakiejś metafizycznej zawiesinie, tylko w bliskiej i dusznej przestrzeni, która przypomina te zapomniane zakamarki, gdzie w filmach gangsterzy wywożą ludzi „na krótką rozmowę”. Cała powieść rozgrywa się właściwie tu i teraz, w jednym miejscu, w jednym ciągu myśli, które wylewają się jak spowiedź kogoś, kto przestał już udawać i grać w społeczne gry. I właśnie w tej scenerii rozgrywa się jedna kluczowa scena – niezwykle wizualna, pełna jakiegoś dziwnego, hipnotycznego piękna. Ta scena jest osią książki, jej ukrytym rdzeniem.  TrudnoRead More →

„Dobranoc wszystkim nieżywym” to spowiedź człowieka, który dawno przestał wierzyć, że rozmowa z Bogiem może cokolwiek zmienić. Nie ma tu cudów ani zbawienia — jest tylko zmęczenie, ironia i chłód starego umysłu, który nie potrafi już zasnąć. To powolny monolog o końcu — nie apokaliptycznym, lecz codziennym, cichym i śmiesznie ludzkim. Historia, w której brutalność miesza się z czułością, a dawna przyjaźń ze studiów prowadzi bohatera tam, gdzie kończy się już nie tylko miłość, ale i sens istnienia z drugim człowiekiem. Dobranoc — tym razem już bez obietnicy jutra. Rozdział 36 Czy Ty byłbyś w stanie zabić? Jesteś do tego zdolny — codziennie zabijasz miliony,Read More →