„Dobranoc wszystkim nieżywym” to spowiedź człowieka, który dawno przestał wierzyć, że rozmowa z Bogiem może cokolwiek zmienić. Nie ma tu cudów ani zbawienia — jest tylko zmęczenie, ironia i chłód starego umysłu, który nie potrafi już zasnąć. To powolny monolog o końcu — nie apokaliptycznym, lecz codziennym, cichym i śmiesznie ludzkim. Historia, w której brutalność miesza się z czułością, a dawna przyjaźń ze studiów prowadzi bohatera tam, gdzie kończy się już nie tylko miłość, ale i sens istnienia z drugim człowiekiem. Dobranoc — tym razem już bez obietnicy jutra. Rozdział 36 Czy Ty byłbyś w stanie zabić? Jesteś do tego zdolny — codziennie zabijasz miliony,Read More →

Jest koniec lipca. Gdzieś za miastem. Dziewczynka obserwuje przez otwarte okno drogę prowadzącą do domu. Za parę chwil słońce skryje się za lasem. W ten upalny dzień dało z siebie wiele, by nie zawieść lata. Wstało wcześnie i nie zeszło z nieba ani na chwilę. W powietrzu unosi się zapach rozgrzanego asfaltu. Za plecami dziewczynki zjawia się jej dziadek, który jest pisarzem. – Co tam widzisz? Mów! – Nic, dziadku. – Oli, na „nic” nie patrzy się tak długo. – Dziadku, ta droga przed naszym domem jest nowa, prawda? – Dlaczego pytasz? – Bo ma dziury. – Oli, jak pamiętasz, wybudowano ją w ubiegłym roku,Read More →

Świat dobrych opowiadań zaprasza już od pierwszych zdań. Tak właśnie jest ze “Znajomym z winnicy” – zbiorem, w którym Wojciech Karpiński dzięki czujnemu oku, pełnokrwistym bohaterom i umiejętności kondensowania całej lawiny doświadczeń w klarownej formie, serwuje czytelnikom zaskakujące historie. Najczęściej to drobne, pozornie błahe zdarzenia – spotkanie kobiety na pasach, wizyta u lekarza – uruchamiają tu narracyjną maszynkę. Jedno wspomnienie bohatera pociąga za sobą kolejne, tak jak to często w życiu bywa. Urzeka sprawność, z jaką napisane zostało te trzynaście opowieści. Autorski warsztat nie przesłania jednak prawdy emocji i życiowych obserwacji, które wystają ze stron niczym owoce z dorodnego ciasta. W tych tekstach jest cośRead More →

„Uśpiewanie” polecam tym, którzy tęsknią za literaturą korzenną – zakorzenioną w tradycji, w lokalności, w duchowym doświadczeniu wspólnoty i natury. To książka dla tych, którzy chcą wiedzieć, skąd jesteśmy, co mówiły nasze babki, i jak można przekazać duchowość bez nadęcia i egzaltacji. To nie jest książka dla każdego, ale dla właściwego czytelnika może być jak objawienie […] Czytamy w recenzji “Uśpiewania”, która ukazała się na portalu Sztukater. Zapraszamy do przeczytania całego tekstu: https://sztukater.pl/ksiazki/u%C5%9Bpiewanie.htmlRead More →

Warszawa. Miasto dwóch stron rzeki i milionów pęknięć. Jan Chrzęczyszykura – uporządkowany perfekcjonista – i Adrian Wargas – mistrz ulicznego przetrwania – to dwa oblicza tej samej choroby: życia w społeczeństwie na skraju nerwicy […] Takie zdania znajdziemy na okładce “Perfekcjonisty” Jakuba Falińskiego, książki mocno zanurzonej w dzikiej współczesności. Zapraszamy do przeczytania fragmentu tej prozy:Read More →

Warszawa. Miasto dwóch stron rzeki i milionów pęknięć. Jan Chrzęczyszykura – uporządkowany perfekcjonista – i Adrian Wargas – mistrz ulicznego przetrwania – to dwa oblicza tej samej choroby: życia w społeczeństwie na skraju nerwicy. W kraju, gdzie ekologia to ściema, a wybory pachną bardziej smogiem niż demokracją, każdy próbuje ukryć własne natręctwa pod płaszczem normalności. “Perfekcjonista” to opowieść o walce z samym sobą, o absurdach codzienności i o tym, że czasami najgorsze demony nosimy w kieszeni… razem z kluczami od mieszkania. Wszystko musi być poukładane, to znaczy na swoim miejscu, symetrie i proporcje zachowane, a wszelkie reguły oraz zasady przestrzegane. Po coś przecież niegdyś jeRead More →

Pościgi samochodowe, tajne eksperymenty, wygnani Niemcy, syberyjscy szamani i fizyka kwantowa w jednym kociołku. A właściwie – w Niemczy. To tu wraca Karol Maj (a nie May) – bohater, który nieświadomie wplątuje się w coś, co wykracza poza logikę, historię i zdrowy rozsądek. Bo w „Powrocie” ciała astralne zderzają się z legendami słowiańskimi, a księżyc patrzy z góry jak niemy świadek czegoś, co nie powinno się wydarzyć. Granice – między snem a jawą, nauką a wiarą, historią a halucynacją – rozpuszczają się tu jak cukier w gorącej herbacie. To nie jest powieść do czytania. To wehikuł. Raz wsiądziesz – i lecisz bez trzymanki do ostatniejRead More →