Jeden zamek, dwóch skłóconych właścicieli i mur, o który można rozpętać prywatną wojnę. Cześnik Raptusiewicz działa gwałtownie i bez namysłu, Rejent Milczek odpowiada spokojem, za którym kryją się przebiegłość i wyrachowanie. Ich konflikt szybko wciąga pozostałych mieszkańców zamku, krzyżując plany małżeńskie, uczucia Klary i Wacława oraz kolejne misje niezrównanego Papkina – rycerza przede wszystkim we własnych opowieściach.  Aleksander Fredro buduje komedię z przeciwieństw, nieporozumień i znakomicie uchwyconych charakterów. Ośmiesza szlachecki upór, pieniactwo, małżeńskie kalkulacje poczucie honoru, które łatwo pomylić ze zwykłą pychą. „Zemsta” pozostaje przy tym utworem żywym, lekkim i zaskakująco współczesnym: pokazuje, jak błaha sprawa może urosnąć do rozmiarów wielkiego konfliktu, kiedy żadna zeRead More →

„Garden Party” przynosi nam w koszyku wiersze miłosne, zmysłowe i modlitewne. Artur Gościniak pisze o pragnieniu bliskości, zachwycie nad drugą osobą, rozstaniu i samotności. Uczucia dojrzewają tu wraz z latem, w zapachu szałwii, hortensji i jeżyn, w świetle księżyca i w powietrzu tuż przed burzą. Z czasem ogród cichnie, kwiaty przekwitają, a zachwyt ustępuje miejsca pamięci i zgodzie na przemijanie. Tytułowe “Garden Party” trwa gdzieś w wiecznym “pomiędzy”. Wśród rozmów, spojrzeń i podawanych deserów bohater tych wierszy szuka tej jednej bliskiej twarzy. Chce zatrzymać chwilę, choć wie, że lato ma swój kres. Miłość splata się z modlitwą, ukochana osoba skupia na sobie światło, a codzienneRead More →

„Korytarze” wiodą przez dom pełen luster, książek, ogrodów, mitów i cudzych głosów, ale najwięcej dzieje się tutaj pomiędzy słowami. Język raz próbuje uporządkować świat, za chwilę sam zaczyna się plątać, powtarzać i podważać własne znaczenia. Pod warstwami erudycji i gier wyobraźni stale czuć tu coś bardzo prostego: lęk przed przemijaniem, potrzebę dotknięcia rzeczywistości i podejrzenie, że każde jej nazwanie trochę ją fałszuje. Jest w tych wierszach zachwyt nad sztuką, ale także nieufność wobec jej gestów, póz i wielkich słów. Autor „chodzi po kulturze” jak po starym domu – zagląda do kolejnych pomieszczeń, przestawia przedmioty, otwiera drzwi, czasem gasi światło. A korytarz ciągnie się dalej iRead More →

W tych wierszach człowiek ciągle dokądś idzie, choć czasem chciałby już tylko przystanąć i dać się dogonić własnemu życiu. Monika Telka ma słuch do chwil przeoczonych: do tego, co mignęło za oknem, zabolało w mięśniu, wróciło zapachem domu, odezwało się głosem babki albo dziecka. “Tempo” czyta się jak długi marsz przez życie i zakamarki pamięci, w których każda droga prowadzi nie tylko “przed siebie”, ale także “do środka”. Jest w tej książce zgoda na kruchość, ale to kruchość szorstka, bez pocieszania na siłę. Po tej lekturze nawet zwykły spacer podbija “tętno”. Poruszamy się za rogiem szary liguster i tłuste wróblepachnie błotem pośniegowymtętno zmienia się zRead More →

Tomek Sawyer dorasta w niewielkim miasteczku nad Missisipi, pod opieką ciotki Polly. Nie przepada za szkołą ani obowiązkami, za to chętnie ucieka w świat przygód, zabaw i dziecięcej wyobraźni. Każda codzienna sytuacja może stać się dla niego początkiem niezwykłej historii. Wraz z Huckiem Finnem przeżywa wydarzenia, które stopniowo przestają być niewinną zabawą. Chłopcy stają się świadkami zbrodni, uciekają na wyspę, poszukują skarbu i mierzą się z prawdziwym niebezpieczeństwem. Tomek musi nauczyć się, że odwaga nie polega jedynie na podejmowaniu ryzyka, ale także na odpowiedzialności i gotowości do powiedzenia prawdy. „Przygody Tomka Sawyera” to powieść o dzieciństwie, przyjaźni, wolności i dojrzewaniu. Mark Twain z humorem pokazujeRead More →

Twórczość Dariusza Filingera znam od niedawna. Bydgoski autor ciekawie mierzy się z otaczającą nas rzeczywistością. Pisze o przyrodzie, historii, problemach cywilizacyjnych. To poeta, dla którego najważniejszy jest sens. Mierząc się z różnorodnymi tematami, nie zapomina wyrazić swojego zdania. To co mówi, być może wielu zdziwi, zaskoczy, niektórzy przyjmą to ze zdumieniem. Taka jednak jest cena twórczej niezależności. Bartłomiej Siwiec POWIDOK Świt rozwija płatki zawilcówkapilary ziemi nasycają się wodą z łezbudzi nas szept że nie należy się baćbo nie od nas zależy początek i koniec Zagubiona mądrość starego światagdy nie można odbyć podróży wstecznie mogąc rzec niczego złego o złuani o dobru niczego dobrego Wierzby płacząceRead More →

„Ciało Obce” to tom wierszy i prozy poetyckiej o doświadczeniu życia na pograniczu: między językami, krajami, rolami i historiami, które próbujemy o sobie opowiedzieć. Tytułowe „Ciało Obce” nie oznacza wyłącznie tego, co odrzucone. To także to, co początkowo wydaje się nieprzynależne, a z czasem zostaje rozpoznane jako część własnej historii. W medycynie ciało obce bywa źródłem bólu, ale może również uruchamiać proces gojenia. Podobnie dzieje się z pamięcią, emigracją, traumą i spotkaniem z drugim człowiekiem. W moich tekstach ciało staje się miejscem, w którym zapisują się doświadczenia przekraczające granice języka. Poezja nie służy tu wyjaśnianiu ani pocieszaniu, lecz uważnemu towarzyszeniu temu, co nie daje sięRead More →

Co widać przez taflę wody? Odbicia, załamania światła, falujące zielenie roślin, ślady ruchu i kształty istniejące pomiędzy rzeczywistością a jej wyobrażeniem. Akwarium to zbiór wierszy o przenikaniu się światów, o tym, co dzieli i łączy, o nieustannej próbie przekroczenia niewidzialnych granic. To poezja oniryczna, zanurzona w żywiole wyobraźni, w której każda fala może odsłonić nowy sens. / Agnieszka Herman Strefa nieważkości nie wie gdzie jestmoże to wyspa smoków czuje uścisk szczękdiabła tasmańskiego zapada się w poduszkęsen jest rodzajem śmierci na bosaka przechodzido innego świata nieba tu więcejniż ziemi papuga z pestką w dziobierozsiewa palmy w kosmosie ulatują piórkasłabnie grawitacja szybko stygną szlakipo lunatykach stopy udeptująnieskończonośćRead More →

Szkoła w Klerykowie nie jest zwykłą szkołą. To miejsce, w którym uczniowie mają nie tylko się uczyć, ale też zapominać, kim są. Mają mówić po rosyjsku, myśleć po rosyjsku i uznać, że własny język, historia i pamięć są czymś niewygodnym. Marcin Borowicz i jego koledzy dorastają pod ciągłym naciskiem. Są reprymendy, strach, wstyd, posłuszeństwo i codzienne ćwiczenie charakteru – choć nikt nie pyta, czy właśnie takiego charakteru naprawdę potrzebują. A jednak pod tym wszystkim powoli budzi się opór. Najpierw niepewny, cichy, prawie niezauważalny. Potem coraz mocniejszy. „Syzyfowe prace” to powieść o szkole, dojrzewaniu, rusyfikacji i odzyskiwaniu własnego głosu. Żeromski pokazuje młodych ludzi w systemie, któryRead More →

“Sonety Kościeliskie” powstawały przez rok: pięćdziesiąt dwa sonety, jeden tygodniowo, tyle ile tygodni w roku. Był to rok 2020. Cykl ma formę fugi literackiej. Pięćdziesiąt dwa sonety rozmieszczone są na dziesięciu osiach tematycznych odpowiadających planetom — każda planeta to osobna sfera życia: władza i tożsamość, emocje i etyka, praca i finanse, miłość i kultura, ciało i natura, rodzina i tradycja, czas i porządek, wiedza i nauka, twórczość i sztuka, religia i śmierć. 2.3 ZWIERZĘCE METAFORY Blaszany przyjaciel, włączany na guzik,Pełen przełączników zerojedynkowychPredefiniowane skórki obudowy,Czujniki termiczne w dłoniach i na skórze. Nie ma regulacji – model zabytkowy.Radziecka licencja, ale pamięć w chmurze.Nowe podzespoły w tej aparaturzeKtośRead More →