W ostatnim zbiorze wierszy Piotr Kominek poszukiwał “Drogi do domu“. Gdy już dotarł do upragnionego celu, dopadł go poetycki szmer w sercu. Bo coś tam jest, coś istnieje “Po drugiej stronie” i warto wybrać się na ten emocjonalny rekonesans, aby przyszpilić to, co najważniejsze. Autor w swoich miłosnych, a często religijnych utworach przedstawia wersy delikatne niczym gałązka wystawiona na ciężką zimę. Czy czułość wytrzyma tę próbę i odrodzi się wiosną? Poprzez ciemność gdy kończy się dzieńnoc przykrywa błękit niebaswoją ciemnością przychodziszpoprzez ciemność dostrzegasz moje łzyi mówisz że będziedobrze jest taka bliskośćmiędzy cierpieniemi szczęściem tak trudno zrozumiećkrzyż miłoścido którego się dorasta wiem tylko jednodo ciebie idzieRead More →

PROLOG Na ulicy Świętojańskiej w Bydgoszczyniegrzeczni chłopcy są jak świadkowiebrodząc w rzece czasu w mieście które trwa Oikos to takie miejsce gdzie robaczkiświętojańskie rozpraszają mrok a dyszlewozów drabiniastych porosła trawa Zielone niebo lub drzewo na podwórkuposadzone a my nie chcemy uciekać stądotoczeni katedrą najprostszą najdroższą U kresu lata w oazie wonnego powiewui spokojnego oddechu otuleni mgłą sennągdzie białe jest białe na Placu Wolności Gdzie kamienie dumnie podnoszą głowyponad kruszejący asfalt a kobietyz wierzbowych witek wyplatają kosze pamięci MÓJ TATA NAPRAWIA RADIA (A.D. 1979) Robię na drutach swetry dla nas, wełna jest na wagę złota, dostałam ją od górali jako zapłatę za pracę w wakacje przyRead More →

Poezja Pani Alicji Sierakowskiej jest jakby malowana akwarelą – delikatna w formie i dojmującą treścią. Autorka pokazuje nam świat doznań, emocji nasycony piękną metaforą, czymś ulotnym i zarazem bardzo osobistym. Te wiersze nic nie narzucają, pozostawiają czytelnikowi obszar, który prowadzi do obrazów, które sami malujemy własną wyobraźnią i pięknie tę wyobraźnię słowem malują. Polecam te obrazy słowem malowane. Sławomir Kuligowski *** Siekierą rozbijać kamienieCałkowicie niepotrzebnieZnad chmur wyciągać ręceŁapać Boga za stopyZakasać rękawy na życieNieudolnie stawać się sobą Albo iść naprzódŁaskawie przed siebieStanąć i nie uciekaćNie uciekaćPrzed własnym cieniem Alicja Sierakowska – urodzona w 1999 roku. Absolwentka III Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Skłodowskiej-Curie w Opolu. ObecnieRead More →

Poeta, miasto, myśli, pory roku, przechodnie odbijający się od siebie jak kule bilardowe. Znamy te uliczne, postbrulionowskie opowieści. mikojał ryśkiewicz nie chce jednak rozgościć się na wygodnej pufie, tylko bada językowe trakcje, które biegną od Warszawy do Kielc, i od jednej paczki neuronów do następnej. Coś tu się skrzy, coś się zrywa, ale bystre głowy odkodują wreszcie, “dokąd prowadzą urwane chodniki”. Prowadzą do… śnieg padał śnieg —a w płatkach śnieguchcieliśmy nasze życie zamrozićzapisaćunieśmiertelnić pojedynczą chwilęjak gdyby świat nasz zastanymiał być światem wiecznym i każdą zmianę każdy wstrząs i chwiejnośćwidzieć chcieliśmy tak jak przedstawieniespektaklbyć może uliczne dekoracjei sposób światana podtrzymywanie rozmowy ludzie umierali alenie umierali naprawdęjedynieRead More →

Agnieszka Płonka niczym w “Niebie nad Berlinem” zaprasza do swoich wersów anioły. Na tym się jednak nie kończy, bo zaprosiny na ten kolorowy i zadziwiający spektakl otrzymują także reprezentanci zła. I zaczyna się liryczny pojedynek, w którym filozoficzne rozważania i ciężkie strofy zderzają się chwilami rubaszności i puszczania oka do czytelnika. Jakie będą skutki tej batalii? Tego dowiedzą się już ci, którzy odkryją tajemnicę, zaklęta na kartach “Bitew Anielskich”. Lunapark Dostałam bilet do lunaparkuO, jak będzie wesołoBędziemy się bawić i jeść watę cukrową Trochę było drogoMama wydała kilka tysięcyMusieli sprawdzić moje DNAŻebym miała zdrowe nerkiNo bo waty się nie da jeść jeśli są chore AleRead More →

“Osiedleńcy. Józef i jego rodzina” to opowieść o pierwszych latach ujarzmiania Ziem Zachodnich, a dokładnie Szlagowa, czyli późniejszego Słupca, jednej z dzielnic Nowej Rudy. Bruno Rataj w fascynujący sposób przedstawia prawdziwe powojenne historie i świat, który pamięta. W jego książce mieszają się różne języki i obyczaje, bo tak właśnie wyglądał ten kulturowy tygiel Ziem Odzyskanych w 1947 roku i późniejszych latach. Lektura obowiązkowa nie tylko dla lokalnych patriotów. I. Rok 1947 W Szlagowie, czyli w Słupcu     Był zimny lutowy wieczór, gdy po minięciu semafora, pociąg wolno wtaczał się na małą przelotową stację. Sapiąca i buchająca parą lokomotywa z dwoma wagonami towarowymi oraz z trzemaRead More →

Kiedyś i później od wieków wlecze sięniczym żółwmozolnie był absolutny, a stał się względnyach ten Einstein a moralnośćno cóżposzła tą samą drogą Drzwi Daremnie zerkasz w puste drzwistado naznaczone epidemiąprześliznęło się niczym wążkusząc celamiporzucając w studnie środkiskrupulatnie zbierane przez ciemną głębię woda miarowo kapiewyblakła koszula przypominao upływie czasutulisz się do poduszkiw twoim śnie zabrakło zegarówwięc możesz do woli przelewać łzyby wrócić ponownie Patrzysz w stronę drzwiniechlubne kontury wzbudzają gorzki smak z długą brodą ze srebrnymi włosamiwychwytujesz brzmienie dzwonkaco rusz zawiadamia o nowym gościunowy uśmiech w nowych drzwiach nie ma lepszych dninie ma lepszych nocynie ma lepszych znajomychsą i to wystarcza w pełni mimo że wisząRead More →

Wiersze z uśmiechem i z łzami powstały dla osób z poczuciem piękna i wrażliwości. W książce znajdują się utwory, które zawierają głęboką prawdę o życiu. Utwory muzyczne niosą przesłanie dla osób grających, trzeba tylko pomyśleć o czymś dobrym, pięknym, bo wszystko, co piękne, kryje się w słowach: muzyka, poezja, malarstwo. To obieg zamknięty, ale otwiera szeroko ramiona dla każdego, kto, choć na chwilę chce zwolnić tempo życia, chce z dystansem podejść do każdego dnia. To książka dla tych, którzy znaleźli swój priorytet w życiu. Czytajmy poezję, grajmy utwory mistrzów i zastanawiajmy się nad swoim życiem, bo niedawno byliśmy młodzi, a dziś białe włosy… przeżyliśmy wiosnę,Read More →

POETYCKI KRYMINAŁ GROZY Zbigniew Maszelak, nauczyciel z Modrzawy, dostaje nietypowe zadanie pisarskie w czasie upalnych wakacji. Podejmuje się przedstawienia zagadki, która wstrząsnęła miastem. Dzięki materiałom dowodowym zebranym przez policjanta prowadzącego sprawę dociera niebezpiecznie blisko prawdy i szybko odkrywa, że zniknięcie lokalnego poety skrywa wiele mrocznych tajemnic. Poznając przerażające fakty, zgłębia wrażliwą duszę poszukiwanego chłopaka. Praca nad książką pochłania go bez reszty, a zjawiska nadprzyrodzone doprowadzają niemal do obłędu. Przywidzenia i niezwykłe zbiegi okoliczności sprawiają, że Maszelak zaczyna kwestionować rzeczywistość. Mimo licznych przeszkód kontynuuje śledztwo, a jego życie zamienia się w niesamowitą przygodę. Prace nad książką trwały cztery lata. Dzięki zmieniającej się formie połączyłem różne gatunki literackie, wzbogacając doświadczenie czytelnika. Krzysztof Polaczenko —Read More →

Max Pogarda wraca z borów i uroczysk z plecakiem pełnym zaklęć. Wraca po wypuszczeniu z cięciwy dobrze przyjętego “Splotu pogardy“. Teraz napina łuk po raz drugi… i tak oto w rozgrzane ręce czytelników wpada “Uderzenie pogardy”. Czy coś się zmieniło w tym zaskakującym postromantycznym uniwersum? Tak, smoliste wersy przeistoczyły się dzięki alchemicznym sztuczkom w czystą czułość. Nie jest to jednak kolorowanka, tylko wciąż pamiętnik rozbójnika, który tańczy na ostrzu języka. A nuż to wiersze dla Ciebie. Ćmiarz Skosztuj mnie – dobranoc:Niczego się nie nauczy;Drobnopęcherzykowa pianaI słodki zapach:Poznasz to poNasyceniu tonu.Dobranoc. Zabrakło mu tchu –W oparach goryczy:Drobnopęcherzykowa pianaBałtyckiego porteru.Czaruj mnie, czaruj –Nuta grozy. Dobranoc: Z bólemRead More →