W zasłużonym zielonogórskim kwartalniku Pro Libris pojawiła się recenzja zbioru wierszy “Jeszcze stoimy“. O książce Jarosława Barańczaka Czesław Sobkowiak pisze między innymi tak: Można najogólniej rzec, że cechuje ją wnikliwe i intensywne doznawanie całej, jakby natłoczonej, wielowarstwowej pod każdym względem tkanki świata. Świata bliskiego, w którym poeta jest biograficznie i sytuacyjnie, społecznie zakorzeniony, i nieustannie sprawy cywilizacji go obchodzą. Widać, że intrygują go rzeczy, krainy odległe, których sens, całą ich egzotykę, próbuje zobrazować i zrozumieć. […] Zapraszamy do przeczytania całego tekstu:Read More →

W najnowszym numerze Toposu Krzysztof Kuczkowski pisze o “Jeszcze stoimy” Jarosława Barańczaka m.in. tak: Nieustanny pościg za światem, bo tym wydają się jego wiersze, potrafi przynieść utwory niezwykłej urody, naszkicowane z lekkością i precyzją chińskiej akwareli, jak choćby Hydrangea paniculata czy Tezeusz. Zapraszamy do przeczytania całego tekstu dostępnego w papierowym wydaniu zasłużonego sopockiego magazynu:Read More →

13 listopada, w gościnnych przestrzeniach Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. C. Norwida w Zielonej Górze, odbyło się spotkanie z Jarosławem Barańczakiem w ramach 15. Festiwalu Literackiego im. Anny Tokarskiej Biografie i nie tylko… Pretekstem był trzeci tomik poety – „Jeszcze stoimy”, ale rozmowa szybko wykroczyła poza ramy książki. Zamiast klasycznej promocji – wspólne szukanie sensów: od podróży i śladów sacrum po pytanie, co właściwie robi z nami słowo, kiedy nad nim uczciwie posiedzieć. Rozmowę prowadziła dr Mirosława Szott. Sam autor ujął ten wieczór tak: „Był wieczór w Zielonej Górze. Wokół tomiku „Jeszcze stoimy”. Mówiliśmy o tym, komu i jaka poezja jest potrzebna. O muzyceRead More →

bruzdy wyryte rydwanem, czyli tom wierszy Jarosława Barańczaka z 2023 roku spotkał się ze sporym zainteresowaniem czytelników. Kilka dni temu mury drukarni opuściła druga książka autora. Przeczytajcie kilka utworów z Jeszcze stoimy:Read More →

Ten zbiór poetycki unika łatwych rozstrzygnięć, wybierając drogę niepewności, dysonansu i kontemplacji niedoskonałości. Autor prowadzi czytelnika przez miejsca realne i symboliczne – od Toskanii po Himalaje, od hotelowych wnętrz po przestrzenie duchowej pustki – komponując wielowarstwową narrację o kruchości percepcji, pamięci i języka. Poezja tego tomu zatrzymuje się w punktach pęknięcia: w niedopowiedzeniu, napięciu, w pragnieniu sensu, które nie znajduje spełnienia. To zapis świata intensywnie odczuwanego, nieustannie poddawanego analizie i reinterpretacji. Serwetka Alejka była znajoma. Zobaczył kamieńi ocalały fragment tego co kiedyś,przed odejściem, wyrył: Meine Liebe… Tyle. W stalowych ścianach nowego monumentuprzeglądały się drzewa z pamięciązgarbionego domu. Między liśćmi przemykały dźwięki rozmów, zachodziłymgłą wystraszonych oczu,Read More →

Głucha pamięć Co wiedziałem o tej małejzanim zobaczyłem jej nagie ciałona zdjęciu gna ją wiatrjakby ten sam co gorącym latemdławił nas na Rodosmoże bardziej czerwonyw świecie bez kolorówzwęglona Hiroszima i ona w aureoli napalmupłoną ryżowe polaa wokół chłód mórz i łódź Odysapożoga i ruiny zostawione pod opiekądzwonów pokoju których sercemilczy z uporem a może ze strachu teraz też nic o niej nie wiemwyszła z domu w śpiącym Irpieniuojca już nie ma nas nie matylko doły pełne mokre od krwizapach piniowego lasuznużone głosy cykad i posągchronił Rodos i też go nie majest ślepa głucha pamięć Kiedy wrócisz “Rosyjski okręcie wojenny, idi na … !!!” Płynąłeś, spokojnymiRead More →