Zielnik po katastrofie – o „Kwantofrenii” Cezarego Lewanowicza

Czy człowiek jest tylko jednym z błędów w indeksie gatunków? Czy to trochę „Homo sapiens”, trochę awaria biologii, trochę rozgrzebany kompost pojęć? Tak wydaje się sądzić Cezary Lewanowicz w swojej „Kwantofrenii”, w której już same tytuły-współrzędne, numery zamiast klasycznych nagłówków, ustawiają czytelnika w świecie, w którym liryka nie zaczyna się od „człowieczego ja”, lecz od klasyfikacji, kodu, śladu w bazie danych. Człowiek zostaje tu opisany tym samym chłodnym systemem, co żuk gnojowy, kołatek, mewa, dzik, jemioła czy kraśnik. Powiedzmy to sobie szczerze: antropocentryzm dostaje tu pysznie kapciem w łeb! Ten zabieg nie jest jednak wyłącznie formalną sztuczką. Czytanie „Kwantofrenii” szybko zmienia się w osobliwą grę … Czytaj dalej Zielnik po katastrofie – o „Kwantofrenii” Cezarego LewanowiczaRead More →