Witold Kiejrys dał się poznać dzięki zbiorowi wierszy Elis, wydanemu w 2014 roku. Po 11 latach wraca z poetyckim podsumowaniem życia. Po tamtym czasie zaczyna się wierszem napisanym w 1959 roku, a kolejne utwory to powolna podróż przez historię – i tę wewnętrzną, i tę zza okna. Zapraszamy do przeczytania kilku utworów z książki Kiejrysa:Read More →

To niezwykła podróż przez siedem dekad twórczości Witolda Kiejrysa. Każdy wiersz jest tu jak zatrzymany fragment codzienności, jak złapane na gorącym uczynku chwile radości, cienie straty, blaski nadziei. Razem tworzą obraz życia, które dojrzewało wraz z epokami, a jednak zawsze pozostawało wierne prostemu rytmowi ludzkiego serca. bezwstyd umierania w chmurach zasypia senne morzewygładza zmarszczki toną faleza nimi wiatr i coraz dalejaż po najgłębszy jądra korzeń w prześwicie światła promień pryśniezgasną latarnie i księgarniei my jak dwa naczynia pustew lustrze bezwstydne nagie noże ——————————– śmierć – czyja? – przecież wciąż żyjemynie czując czuję jakby we śniei to co było obok wcześnieji co zostało tam za ścianąRead More →

Jestem siedemdziesięciolatkiem. Człowiekiem z paskudną przeszłością i doświadczeniami nieobcymi piekłu. Zapewne ciągle jeszcze więcej we mnie zła aniżeli powoli rodzącego się dobra. Pełen sprzeczności, ale też radosnej pogody ducha i refleksji. Niczym starotestamentowy Hiob, wchodząc na drogę dobra traciłem po kolei to wszystko, co na tamtą chwilę było największym skarbem: dom, żonę i dzieci.To wydawałoby się okrutne doświadczenie pozwoliło nie tylko na oczyszczenie się ze wszystkich toksyn i nałogów, ale też uczyniło ze mnie zupełnie nową istotę. Teraz, już nie tylko mogę widzieć piękno i dobro, o których istnieniu nie miałem pojęcia, ale także współtworzyć z nimi; czasami wynosząc na wysokości, innym razem podając, jakRead More →