Poezja to wywoływanie duchów? Stanisław Kuźnik mógłby odpowiedzieć na to pytanie twierdząco, bo w swoich wersjach wyczarowuje dawno niespotykane postaci, miejsca i artefakty. Co najważniejsze – przedstawia je w czułej, detalicznej i żywej formie. Te wiersze osiadają w kącikach umysłu niczym zagadkowa substancja, niczym ektoplazma. W takiej poezji można się zanurzyć. Stara kobieta na placu zabaw Spacerowałyśmy w kolorowych sukienkachciemnymi brukowanymi uliczkamitam i z powrotem, wciąż tam i z powrotemZa oknami stare kobiety śniły o kochankachpoległych na którejś z wojen, być może ostatniejZ murów w ciszy osuwał się tynkNoce były duszne i dopiero nad ranemnasze twarze chłodził wiatrdelikatny jak pierwszy pocałunekOd czasu do czasu zatrzymywałyśmyRead More →