Od lat 90. gry komputerowe pojawiały się w polskiej poezji raczej jako easter eggi (w głowie huczy np. wers Pawła Lekszyckiego – Znam wszystkie kody na nieśmiertelność. / enter z wiersza sim city). Nikt jednak nie poświęcił temu medium aż całego zbioru wierszy. Musieliśmy poczekać na Ignacego Kobarynko, który odświeżył poetyckie światy przedstawione i ich rekwizytorium, wpuszczając swoje wersy w uniwersa takich gier jak np. Disco Elysium czy Death Stranding (na końcu ksiażki znajdziemy aż 29 tytułów gier, które stanowiły inspiracje dla autora). Zagrajcie w kilka wierszy z tego nowatorskiego zbioru:Read More →

„Inne światy” biorą poezję za rękę i prowadzą ją tam, gdzie zwykle dostojne wersy nie zapuszczają się w lakierkach: do lochów, na martwe statki, pod miasta w zarazie, na śnieżne respawny, w brudne dialogi i czyste olśnienia. Czasem są to ekfrazy, czasem kryptocytaty, czasem literacka kontrabanda przemycona z ekranu do języka. Jeśli znasz te tytuły, opukasz drugie dno tych wierszy. Jeśli nie znasz – i tak poczujesz, że stawka jest prawdziwa, a ta poezja doskonale radzi sobie sama, bez kroplówki od popkulturowego żywiciela. Zagrajcie w te frazy. 🔵 Paskudny krawat i buty z wężowej skóry gadzi mózg twierdzi że lepiej się nie budzićnigdy nigdy przenigdyRead More →

Poezja musi mieć swój ciężar gatunkowy, bo gdy wpada w tango ligwizmo, to wiotczeje wraz z każdym krokiem – zdaje się mówić Tomasz Olcha, którego poetycki świat wykuwał się na nocnej zmianie w szpitalu, a nie podczas “akademickich gier ze średniówką”. Zapraszamy do przeczytania kilku utworów z “Mgnień”:Read More →

Kruchość życia w tych wierszach ma wymiar fizyczny: świadomość od nieświadomości dzieli trwałość tętnicy. Autor – lekarz – porusza się w przestrzeni, gdzie istnienie jest materią podlegającą rozpadowi; w nozdrzach czuć formalinę, a ciało zapisuje własny koniec. Życie przypomina tu chodzenie po lodzie cienkim jak kartka papieru, a jedynym spoiwem pozostaje drobna nić relacji – obecność „jej”, która na chwilę utrzymuje świat w całości. „Mgnienia” są zapisem momentów pomiędzy trwaniem a zanikiem, na kilka chwil przed prywatnym (i nie tylko) końcem świata. Czarno-biała To zdjęcieZrobionoNa ulicyRybnejTo zdjęcieZrobionoTuż przedWybuchemMłoda kobietaW koszulowejSukiencePrzez mgnienieUmieszczona w zdarzeniuCzeka na kogośI nie wieŻe jest jużStarym artefaktemDrobnym ślademMinionegoNiestrawionym w ogniuTo zdjęcie zrobionoNaRead More →

Maria Fraszewska, autorka zbioru wierszy Ziewonia i Akrostych, wystąpiła w programie “Zimą czytamy poezję”, emitowanym w ramówce gorzowskiego oddziału TVP3. Zapraszamy do obejrzenia tego materiału: Patronami cyklu “Zimą czytamy poezję” są: Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Z. Herberta w Gorzowie Wlkp, Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. C. Norwida w Zielonej Górze.Read More →

Ta książka mówi o intymności jako o przestrzeni, w której można być sobą. Bez masek, bez udawania, bez potrzeby tłumaczenia się ze swoich emocji. Wiersze Agnieszki Walczak skupiają się na relacji między dwojgiem ludzi, na tym, jak bliskość zapisuje się w ciele i pamięci — w dotyku, oddechu, napięciu chwili. Obok krótkich, skupionych wierszy pojawiają się tu także fragmenty prozy poetyckiej, bardziej rozbudowane, sensualne, pozwalające wejść głębiej w obraz i zostać w nim na dłużej. Autorka uważnie (i pożądliwie) przygląda się temu, co dzieje się między ludźmi, gdy są razem wystarczająco długo, by zostać ze sobą na zawsze. „O czym milczą ściany” Spadły drżące podRead More →

„Światło” nie prowadzi do jasnych konkluzji i nie chce nikogo ratować. To tom o świecie po instrukcjach obsługi – pełnym napięć, pustych obietnic i drobnych przebłysków sensu. Wiersze Moniki Telki są precyzyjne, uparte i odporne na łatwe porywy serca. Ta poezja nie świeci dla ozdoby – raczej sprawdza, co jeszcze da się zobaczyć w mroku codzienności. Androidy ogrody poukładanegeometrycznie albo po japońskuwygłaskane źdźbła trawywypolerowane kamienie bryły domów jak z filmów futurystycznychjak gdyby spadły z kosmicznej przestrzeniz całą zawartościąjak gotowy produkt wszystkie okolicznościszczęściew pakiecie z istnieniemod razu dobre nastrojezterapeutyzowane smutkibrak dziurmodel na medal w oddali pod krzakiem codzienna szychtaowadów roślin i zwierzątnieograniczone zdziwienie człowiekiem początek sunąRead More →

To tom wierszy pisanych z potrzeby przyszpilenia myśli, emocji, drobnych obserwacji codzienności. Rymy pojawiają się tu jako narzędzie porządkowania doświadczeń: czasu, relacji, ciała, starzenia się, pamięci i niepokoju. Obok wierszy autotematycznych są tu także teksty o kobietach, rodzinie, depresji, naturze i przemijaniu. Całość układa się w zapis życia widzianego z perspektywy dojrzałości, z powracającymi niczym księżyc motywami i pytaniami.Read More →