trusewicz zakwity

„Zakwity” podzielone są na trzy części, rozpoczynamy inicjacją, kończymy „pierwszym razem”, a pośrodku jest jeszcze miłość. Każdą część otwiera zwersyfikowany kawałek wyjęty z różnych porządków tekstowych, napotykamy się na hasło ze słownika, opis serialu oraz kilka zdań wyciętych z poradnika dla młodzieży. Ten zamysł może świadczyć o świadomym podejściu autora do poezji inicjacyjnej, próbie podjęcia gry z mocno zajechanym motywem. Można byłoby się kłócić, czy pierwsza miłość i „pierwszy raz” same nie są inicjacją, wstępem do czegoś, choć prawdopodobnie autor przez umieszczenie na początku tomiku definicji inicjacji, niejako zeruje jej znaczenie i wprowadza swoje zasady. Gdyby traktować część inicjacyjną według chronologii tomiku, jest to wtajemniczanieRead More →

trusewicz zakwity

Poetycki wielogłos z kraju oblężonego chorobą. Michał Trusewicz – ur. w 1995 roku. Studiuje na Uniwersytecie Warszawskim. Weronika, Siedlce dom pachniał lawendą, mgłą i snemzawsze jakimś cudem cię budziłammoże zapinaniem kurtkiponiedziałkowym ziewaniem czy wzięłaś śniadanierefrenem wyznaczałaś rytm poranków po 12 latach wreszcie odpowiedziałammamo, zjem w pracywtedy poczułam, że Świat zbliżył się do nasi zaczęło pachnieć cementem, spawaniem, olejem czułyśmy Jego obecnośćto on zmienił nasze buty w werandzieprzybrudził twoje noski, wydłużył mój obcasjednak zawsze rano powtarzałaś to pytanieczy wzięłaś śniadanie tylko w ten sposób mogłaś nas ocalićzanim rozpadniemy się na osobnych ludzi gdy zadzwonił twój lekarz dwa lata późniejcałe metro pachniało lawendą 12 lat temu ŚwiatRead More →