Po ciepło przyjętej “Strefie krokodyli” Łukasz Czarnecki wraca z kolejnym zbiorem wierszy, gęstym niczym roślinność na południowoamerykańskich rubieżach. Zapraszamy do przeczytania kilku tekstów z tego zbioru: Łukasz Czarnecki – Cywilizacja MajówRead More →

Jak połączyć wierzenia i kulturę Majów ze współczesną polską poezją? Misji pożenienia tych dwóch odległych płaszczyzn podjął się Łukasz Czarnecki, który już raz odwiedzał podobne rewiry w swojej “Strefie krokodyli“. “Cywilizacja Majów” to przede wszystkim żyzne i kolorowe wersy i potężny zastrzyk egzotycznych halucynacji. Niech więc majańscy bogowie zabiorą głos. Szikszulub Meteoryt spadł,otworzył ziemię,zdziwione stado dinozaurów nie zdążyło nawet popatrzeć sobie w oczyna pożegnanie. Dwanaście tysięcy otworów skalnych – ts’ono’ot,ale to niepoprawnie napisane, bo u Majów liczba mnogama na końcu ‘ob.Teraz woda słodka łączy się kanałami. 66 milionów lat temu,200 kilometrów w promieniu krateru,od uderzenia zmęczonego mleczną drogąmeteorytu. Jaguar bifunkcjonalny, czyli Czak Mol w UszmalRead More →

Niektóre zbiory wierszy zapraszają do naprawdę osobnego świata. Taką alternatywną rzeczywistość serwuje Łukasz Czarnecki w swojej “Strefie krokodyli”. Jest to parny zaułek, pełen darwinowskich rozdań i tańców, które próbuje objąć językiem ludzki obserwator. Poddany takim samym biologicznym podszeptom, jakie słyszy zwierzęca czereda zanurzona w swoim ekosystemie. Te wersy łechcą nas gadzi mózg i zapraszają do błogiego oddania się temu, co nieuniknione. “Strefa…” czeka na śmiałków. Hipokampus Piszę w pierwszej osobie.Inaczej nie potrafię.Zabiłem hipokampusa. Dwudziestego czwartego listopada znalazłem go na plaży,gdy silne po-nocne fale wyrzuciły go na brzeg.Miał trzy centymetry wielkości.Zanotowałem w pamiętniku: mam przyjaciela.Następnego dnia pojechałem do sklepu kupić mu akwarium.Małe, półlitrowe.– Uważaj – usłyszałemRead More →