Twój “Paragon” ukazał się w kwietniu 2018 roku. Jak wspominasz swój prozatorski debiut i czy recepcja tej powieści Cię zaskoczyła, czy była zgodna z Twoimi oczekiwaniami? Faktycznie, to już trzy lata minęły. Paradoksalnie czuję, że minęło jakby dużo więcej czasu, tak duża przestrzeń pisarsko-mentalna dzieli mnie od mojego debiutu. „Paragon” jest quasi-biografią, moim rodowodem, pokręconym drzewem genealogicznym, książką, której się nigdy nie wyprę, ale po wyrzuceniu z siebie tego mrocznego dziedzictwa czuję, że odzyskałam autonomię literacką, że teraz już mogę pisać o wielu innych rzeczach, także tych niezwiązanych z moim życiem. Odbiór powieści był dwojaki. Pierwszy miał charakter lokalny. Osoby z ówczesnego punkowego środowiska iRead More →

Istnieją książki, które są wartościowe dla wszystkich i każdy ukorzy się przed ich mocą? Niektóre z nich w złotej klatce świętości chronią grupy bojowników, zapisy prawa, społeczny ostracyzm, karzące oko autorytetów, które gapią się ze ścian. Mimo tych regularnych kanonicznych zasieków, niejeden potraktował „Biblię”, „Don Kichota” czy „Wojnę i pokój” szybkim żołnierskim splunięciem. Sprawa ta wydaje się kluczowa w kontekście książki Justyny Nawrockiej. Czy jej „Paragon” jest uniwersalnie niezłą rzeczą, czy jednak, żeby się do niej dobrać, wskoczyć na jej grunt, trzeba być „jakimś” i mieć doświadczenie w „czymś”? Ale po kolei. Nawrocka, co charakterystyczne dla debiutantów, rzuciła się w wody swojej pamięci, chcąc dorwaćRead More →

Lata 90., wojewódzkie miasto na południu Polski. W mgłach, oparach smogu na pogórniczych zapadliskach i ciemnych uliczkach włóczą się subkulturowe bandy, szukające zniszczenia i resztek znaczeń. Główna bohaterka, dziewczyna z dobrego liceum, gnana ciekawością wyrusza w swoją prywatną podróż w głąb miasta, zatapiając się coraz bardziej w mroku i delirycznym, rozedrganym punkowym podziemiu. Justyna Nawrocka plastycznie przeprowadza nas przez ten czyściec pełen dziwacznych postaci, zapomnianych światów, tworząc lekko przybrudzoną, choć czułą laurkę o niechcianych i niewidzialnych, oraz tych, których już nie ma lub nigdy nie było. Kolejne historie gnają w Paragonie niczym dzikie psy, podczas lektury wybuchają w nas wspomnienia, obrazy, szalone sekwencje, spiętrzenia słów.Read More →