Debiutancki tomik Heleny Kupczyńskiej „Magdalenki” to opowieść o stawaniu się, niedookreślona, jakby migawkowa, ale zostająca w pamięci z powodu pasji i wściekłości. […] Nie umiem tego głosu dopasować do żadnego znanego mi feminizmu, choć kobiece doświadczenie w znacznym stopniu go określa. […] To nie żalenie się, lecz ironiczny bluzg podszyty ekstatycznością i swobodą. Pisze o “Magdalenkach” Karol Maliszewski w październikowej Odrze w swojej stałej rubryce Z RAPTULARZA CZYTELNIKA NOWOŚCI POETYCKICH. Zapraszamy do zakupienia najnowszego numeru tego wrocławskiego czasopisma i przeczytania całego tekstu o elektryzującym zbiorze wierszy Heleny Kupczyńskiej.Read More →

Magdalenki to kruche, słodkie ciasteczka w kształcie muszelek. Takie ciasteczka w formach ludzkich i nie-ludzkich uśmiechają się do nas z okładki książki. Niby sielskie, a jakieś dziwnie niepokojące w swoim wyrazie. Niektóre bez oczu, inne bez ust. To tylko ciasteczka, nie ma co brnąć w domysły, a jednak, a przecież… Słodkie, kruche ciasteczka o muszelkowym kształcie, takie są klasyczne magdalenki. Słodkie i kruche są kobiety w naszym „męskim” kodzie kulturowym, a muszla jest jednym z symboli kobiecości, akcentująca jej zmienność (przypływy-odpływy) i uleganie emocjom. Czy poetka zaprasza nas do takiego kobiecego świata? Dziwaczna i niepokojąca forma magdalenek z okładki wprowadza już pierwszą wątpliwość. Potwierdza jąRead More →

Szwecja z mojego dzieciństwa już nie istnieje – mówi Helena Kupczyńska w rozmowie z Kornelem Maliszewskim. W tym szczerym wywiadzie autorka opowiada o dorastaniu między dwiema rzeczywistościami – szwedzką i polską – oraz o tym, jak doświadczenia z dzieciństwa i czasów transformacji ukształtowały jej wrażliwość. To również rozmowa o poezji jako narzędziu pamięci i oporu, o języku, który potrafi ocalić intymność wspomnień:Read More →

Kornel Maliszewski: “Magdalenki”, czyli Twój zbiór wierszy, który pojawił w grudniu na świecie niczym dzieciątko poezji, wydaje się – o ile nie zawodzi mnie intuicja – bardzo mocno oparty na doświadczeniu. Oczywiście jest to doświadczenie przerobione językowo. Jednak, skoro jest to pisanie tak bliskie ciału, to musimy o tym Twoim doświadczeniu pogadać. Zacznijmy najpierw od czystej biografii – urodziłaś się w Sztokholmie. Jak to się stało, że Twoja rodzina znalazła tam swoją nową przystań? Helena Kupczyńska: W Polsce straszyła komuna, a ludzie żyli w przekonaniu, że taki stan rzeczy potrwa wiecznie. Dlatego uciekali przed presją polityczną i ograniczeniami codziennego życia – cenzurą i szarością PRL-u.Read More →

Debiut „Magdalenki” jest poetycką refleksją nad życiem rozumianym jako zwierzęcy instynkt poszukujący ulgi w miłosnym uniesieniu, objawieniu czy pragnieniu ducha. Podmiot liryczny, uwikłany w nierówną relację miłosną, poszukuje swojego głosu. Zbliżenie w miłości staje się bezwstydnym obnażeniem. Poezja Heleny Kupczyńskiej łączy poczucie siły z bezbronnością oraz doświadczeniem stawania się. Jej utwory są pełne namiętnej pracy języka, nieoczywistych kontrastów i zaskakujących metafor. Autorka nie domyka sensów, nie dopowiada – zaprasza czytelnika do twórczej lektury. Jola Janiczak, dramatopisarka Dusisz, dusisz się kochany od rozpuszczalników.Tkwisz nieodłącznie w czerwonym kolorze moich paznokci.Nic nie zrobiłam, nic nie uczyniłam i teraz wracam do ciebie taka nieuczyniona.Tylko z paznokciami pomalowanymi na czerwono,Read More →