W dniach 16-19 maja na Placu Solnym we Wrocławiu odbyły się 13. Targi Książki Regionalnej SILESIANA, w których aktywny udział wzięło Wydawnictwo Mamiko oraz autorzy i autorki związani z wydawnictwem. Zapraszamy do obejrzenia relacji z tego wydarzenia.Read More →

14 października na szczycie noworudzkiej Góry Świętej Anny (w restauracji Anaberg) odbyło się spotkanie z Alicją Mielcarek, autorką, która lwią część swojego życia spędziła w naszym sudeckim miasteczku. Spotkanie promocyjne “Drzazg“, prowadzone przez Karola Maliszewskiego, było pełne zwrotów akcji i niespodziewanych zbiegów okoliczności! Zapraszamy do obejrzenia relacji z tego wydarzenia.Read More →

Zapraszamy na spotkanie autorskie z Alicją Mielcarek, które odbędzie się w Nowej Rudzie na Górze Świętej Anny w restauracji Anaberg. Wieczór autorski będzie połączony z promocją “Drzazg“, czyli najnowszego zbioru opowiadań Alicji. Start w sobotę 14 października o godzinie 18. Spotkanie poprowadzi Karol Maliszewski.Read More →

W 2018 roku przywitaliśmy debiut Alicji Mielcarek – była to “Pępowina”, czyli kryminał z porządną wkładką realizmu magicznego. Po 5 latach noworudzka autorka powraca ze zbiorem krótkich opowiadań, w których wszystko skrzy się od nieoczywistości i postaci z krwi, kości i snów. Zapraszamy do zapoznania się tą publikacją: Alicja Mielcarek – DrzazgiRead More →

Alicja Mielcarek ma dar obserwacji i czyni z niego użytek.  Jej opowiadania są jak drzazgi, których nie należy usuwać. Niech tkwią. Niech drażnią. Niech trwają.  Zbigniew Kruszyński Lubiła wszystko, co szeleści. Liście, książki, albumy ze zdjęciami. Przewracanie stron, gniecenie papieru. Cienkie warstwy, które da się przewinąć jednym palcem, małym zlepkiem śliny, pod którą klei się treść. Każdy liść ma zapisany cały kod genetyczny od zarania dziejów, każda strona książki kryje więcej treści, niż słowa są w stanie udźwignąć, każde zdjęcie za pozorem uchwycenia chwili obnaża przemijanie. Helcia nie umiała czytać, co nie przeszkadzało jej w przeglądaniu książek. Nic dziwnego, że najbardziej lubiła te z fotografiamiRead More →

Minęły już trzy lata od wydania debiutanckiej “Pępowiny”, sensualnego kryminału, którego akcja rozgrywała głównie w noworudzkich zakamarkach. Między innymi z tego powodu zadaliśmy kilka pytań Alicji Mielcarek, autorce tego debiutu. Sprawdźcie ten tajemniczy wywiad -> Kolega podarował mi starą, poniemiecką maszynę do pisania – rozmowa z Alicją MielcarekRead More →

Kornel Maliszewski: Na początku trochę powspominajmy. W październiku 2018 roku ukazała się Twoja debiutancka “Pępowina”. Jakie emocje wtedy Ci towarzyszyły? Jak to jest “zadebiutować”? Alicja Mielcarek: Na pewno towarzyszyły mi ekscytacja, radość, ale i podenerwowanie. Słowo ciałem się stało, sprawa się rypła. Człowiek sobie tworzy, czasami idzie gładko, czasami toczy się ze sobą bitwę, a tu przychodzi czas konfrontacji. Nie ma odwrotu. Z jednej strony to uczucie uwalniające, twór poszedł w świat, z drugiej obawa, jak ten świat go przyjmie. Na szczęście opiniami dzielili się ze mną ci, którym książka przypadła do gustu. Na krytykę nikt się nie odważył. Czytając Twoją książkę, miałem wrażenie, żeRead More →

Trzeba przyjść przed dwunastą, aby dostać jeszcze pierogi ruskie w dwóch barach przy rynku. W znanej kawiarni jej właściciel uprawia prestidigitatorskie sztuczki, zamieniając dwadzieścia metrów kwadratowych patio w scenę znaną z włoskich filmów. W oknach i na ławkach siedzą emeryci i renciści, wyciskając z każdej sekundy obserwacyjne maksimum. Nad miastem wbitym, jak meteoryt, pomiędzy wzgórza czeka w lesie Dolina Muminków, czyli skalna wyrwa, gdzie robiło się ogniska. Dzwony i hejnały zatrzymują czas na coraz bardziej pustych, oblanych słońcem, kamiennych uliczkach, aby za chwilę poderwać gołębie do lotu. Można byłoby tak dłużej, ale każda noworudzianka i każdy noworudzianin szybko odczytają kody, którymi sypie jak z rękawaRead More →

Miejsce urodzenia jest jak chip wszczepiony pod skórę. Jest z nami na zawsze, niezależnie od tego, gdzie przebywamy, i czy tego chcemy. Wyczula, nadaje kierunek, uodparnia, determinuje. I zawsze ciągnie „do domu”. Lubimy mitologizować miejsce pochodzenia, chcąc mu (a przy okazji sobie) dodać wyjątkowości i magii. We mnie Nowa Ruda zaszczepiła słabość do małych miast, gdzie wszystko jest bardziej wyeksponowane, kontrastowe, dotknięte groźbą marazmu i beznadziei. A przecież wszędzie jest potrzeba sensu. W „Pępowinie” z czułością oddaję się wiwisekcji małej społeczności. /Alicja Mielcarek Mityczna „Nowa Ruda” jako świat silnych, pomysłowych kobiet. To one tworzą życie, a potem napędzają go – wciąż głodne tajemnic, uczuć iRead More →