Język tej książki tak mocno pobudza wyobraźnię, że miałam wrażenie, że nie czytam o losach Piotra, ale je obserwuję. Zza firanki i z lornetką – jak Henryk. Widzę te trzęsące się ręce, tę grubą warstwę kurzu na porozrzucanych dawno nieużywanych książkach, widzę wzrok przechodniów mijających pijanego brudnego mężczyznę, czuję jego wstyd i ciężar związany z wyjściem z domu. Przeniosłam się całkowicie do tej starej kamienicy z trzeszczącymi schodami i miałam wrażenie, że patrzę z boku na upadek jakiejkolwiek godności i człowieczeństwa. Dawno mi się to nie przydarzyło podczas czytania książki. Przynajmniej nie aż tak mocno. […]
Chwali “Próg” recenzentka portalu Sztukater. Zapraszamy do przeczytania całego, interesującego tekstu:
https://sztukater.pl/ksiazki/pr%C3%B3g.html













