Strużyny to zapis tego, co odpada z człowieka, gdy życie przejeżdża po nim jak traktor. To strzępki dzieciństwa, które miało wyglądać inaczej; obierki teraźniejszości, w której piekiełko to nie zawsze “inni”; ślady świata kruszącego się tak szybko jak my. Budzyński nie próbuje niczego wygładzić – raczej pokazuje, jak te odłupane kawałki człowieka butwieją, pękają, ale wciąż próbują wykrztusić coś spod warstwy gruzu. W tych wierszach nie ma fałszywych wzruszeń, jest tylko surowa materia: pamięć, gniew i to, z czym nie da się wygrać. Wszystko podane z taką szczerością, że nie sposób się wywinąć z tego poetyckiego gradobicia. Nasłuchujmy, jak biją te wersy.
Blizny
Nie słyszę mowy tych którzy mnie formowali
inni już suną, patrzą, rachują, a potem
biorą fragment żebra i przekładają
nie pamiętam który to już raz
Owszem, dzieci śmieją się jak dawniej
jak dawniej kupują śliwki, jabłka
i nawet brzuch mój jak dawniej pachnie drożdżami
ale słowa jakieś inne, szeleszczące,
jakby mordowali kogoś w elegancki sposób*
Wieczorami żarzą się policzki latarń
dymy kleją do tkaniny domów
Zasypiam, a oni we mnie
odwróceni do trzeciego pokolenia
*tak o polskiej mowie pisał Henry Miller
Zbyt szybko
Gdy nie wracał
kazała mi go szukać
Ciebie posłucha, mówiła
Gdy go odnajdywałem w którejś z pobliskich knajp
stawiał mi pepsi, sobie kolejną wódkę
Siedzieliśmy tak przy barze, on jakby był
u siebie; władczy, rozpromieniony, szastał forsą,
chwalił się mną, nazywał synem
Pytałem czy mogę zabrać do domu,
po co tak wszystko wypijać, że on też mógłby
swoją wódkę
Spoglądał wtedy na mnie, jak na obce dziecko
Dawał grosz i kazał zejść z oczu
W pustce domu
matka zaciskała pięści
Myślałem, że z mojego powodu
Ta złość
Gdy ojciec zasypiał z głową na stole
wyciągała pieniądze z kieszeni jego spodni
Liczyła to co znalazła
I znów zaciskała pięści
W czwartej klasie przestała mnie wysyłać
Sadzała na stołku i mówiła do mnie
jakby testament czytała
Norbert Budzyński – rocznik 1975, poeta, prozaik, lektor, animator kultury. Wydał powieść „Ja, niewolnik” (2020r.), oraz zbiór opowiadań „Przeciążenia” (2023r.). Drukowany w czasopismach: e-eleWator, oraz Topos. Na stałe związany ze Złocieńcem.












