Krzysztof M. Kobielec – Blizny

„Blizny” to wiersze człowieka, który trochę już w życiu dostał i nie próbuje tego pudrować. Jest tu strata, przemijanie, zmęczenie, tęsknota za ludźmi i momentami, które już nie wrócą. A jednocześnie te teksty nie toną wyłącznie w mroku, co jakiś czas przebija przez nie czułość, pamięć o bliskich i zwykła potrzeba, żeby mimo wszystko jeszcze się nie poddać.


pieśń wielorybników

spójrz
proszę
tam w oddali
urasta ponad wszelką miarę
cień
zaokienny sługa nocy
i jeszcze innych cieni parę

truchtem
nadchodzi dnia pointa
jak zapomnienia kwintesencja
było
minęło
nie pamiętam

melodia zmierzchu
brzęczy w uchu
niczym rapsodia wodnych pływów
niedoścignione trwają w ciszy
tęsknoty zmarłych wielorybów

a my
w tej ciszy zatopieni
niczym owady
te w bursztynie
trwamy czekając na spotkanie
i pewne jest
że nas nie minie

ale te cienie
te za oknem
tylko nas liznąć są gotowe
czekają
na sposobną chwilę
lecz nas okryją cienie nowe

więc jeszcze kroplę słońca mamy
nim cienie przyjdą po nas głodne
trwajmy na wietrze
niczym żagle
gdy wiatry pieszczą je łagodne

Zbyszkowi Dupladze zwanemu Łysym

a niedospany świt się syci
brzasku szarością
i ułudą
papieros tli się w popielniczce
w tej ciszy wieje ciężką nudą

sam milczę
ciszą już zarosłem
bo po co gadać po próżnicy
cienie za oknem zanikają
jak po pogrzebie żałobnicy

przedwiośnie
to jest kiepska pora
miasto w szarości się ustraja
najpiękniej budzi się do życia
tak w okolicach maja

pamiętasz hałdę szybu Krakus
co nad dzielnicą urastała
dzisiaj brzeziną porośnięta
kolejną górą być zechciała

wszystko się zmienia
z biegiem czasu
a nasza młodość już nie młoda
czas nas obdarzył doświadczeniem
lecz niewinności naszej
szkoda

ja tu w Wałbrzychu
ty w Kanadzie
Niagary szeptów nasłuchujesz
a mnie
co zrobić przyjacielu
tak bardzo ciebie tu brakuje


Krzysztof Maciej Kobielec – rocznik 1954 – Wałbrzyszanin z urodzenia i wyboru. Absolwent filologii polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Był sztygarem zmianowym, kierownikiem administracyjno-gospodarczym, nauczycielem, pedagogiem szkolnym, zajmował się promocją Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu. Aktualnie stypendysta ZUS-u. Poza poezją jest autorem esejów, licznych felietonów, recenzji teatralnych, opowiadań i krótkich prezentacji poetyckich twórców z Wałbrzycha i okolic. Przez dekadę prowadził w Teatrze Dramatycznym „Kanapę Teatralną” – comiesięczne spotkania z poetami z Polski, ale też z Wietnamu, Ukrainy i Czech. Wielokrotnie uczestniczył w międzynarodowym festiwalu poetyckim Poeci bez Granic w Polanicy Zdroju, w międzynarodowych Dniach Poezji w Broumovie. Wydał: Tryptyk Wałbrzyski składający się z Ballad, Wierszy i Miniatur (2012 r.), Piosenki Codzienne (2018 r.), Sonety 36 (2018 r.), Haiku (2018 r.). Jego teksty wielokrotnie wykorzystywane były do realizacji spektakli warsztatowych w reżyserii Grzegorza Stawiaka.