Joanna Ostaszewska – Mamolot

“Mamolot” to poruszający tom poezji o macierzyństwie – jego blaskach, cieniach i przemilczeniach. Joanna Ostaszewska z czułością i szczerością pisze o codzienności matek, o zmęczeniu, winie, miłości i próbie zachowania siebie w nowej roli. Jej wiersze są intymne, a zarazem uniwersalne – znajdzie się w nich miejsce i na śmiech, i na łzy. To książka dla wszystkich, którzy chcą zajrzeć pod powierzchnię słowa „mama” i zobaczyć, co naprawdę się tam kryje.


Co robić, gdy karmisz kolejną godzinę

Można liczyć szczeliny w suficie,
obserwować popękane tynki,
popękane naczynka na udach,
żłobienia na powierzchni brzucha
(wyraźniejsze bardziej po prawej – sprawka grawitacji –
bo kazali leżeć na lewym boku).
Można oglądać małą główkę
podobną do skorupki kokosa
i wsłuchiwać się w dźwięki
wielkiego zadowolenia.
Można zamknąć oczy,
oddychać
i dać się pojmać temu bezczasowi.
I udawać, że nie rusza, zupełnie nie rusza mnie to,
że kawałek mego ciała
wyciągany jest i rozciągany,
i przypomina mi dżdżownicę łysą,
różową,
zupełnie bezbronną.

Przepis na chlebek banałowy

Weź słowa:
życie bywa ciężkie
ale głowa do góry
złość piękności szkodzi
nie rycz jak baba
inni mają gorzej
jakoś to będzie
nie przesadzaj
i po co te emocje

następnie:
wymieszaj i podgrzej

uwagi:
nie spożywaj
nie częstuj.

Płoną lasy

Płoną lasy Amazonii.
Ludzie giną z głodu i z powodu wojny.
Przepraszam, synu.
Ja nie podpalałam,
nie ścinałam i nie niszczyłam,
a jednak jestem winna
swojej bezradności wobec faktu,
że zaprosiłam Cię na świat kołyszący się nad przepaścią.
Na swoją obronę mam tylko to,
że innego świata nigdy nie było.
A ja tak bardzo,
bardzo chciałam Cię poznać.


Joanna Ostaszewska
urodzona 16 września 1989 r. w Szczecinie. Poetka, skrzypaczka, malarka, artystka ceramiczka, autorka wydanego w 2024 r. debiutu poetyckiego pt. „Śniadanie na wulkanie”. Od 2018 r. mama Piotrusia. Mieszka i tworzy w Szczecinie. Miłośniczka drzew, jezior i ciszy. Na skrzyżowaniu wielu dziedzin sztuki, poszukuje narzędzi do uwalniania zablokowanych emocji. Za pomocą słów i obrazów wpuszcza światło tam, gdzie najciemniej.