Trantitle i multikany – opowiadanie ze zbioru “Znajomy z winnicy”
Jest koniec lipca. Gdzieś za miastem. Dziewczynka obserwuje przez otwarte okno drogę prowadzącą do domu. Za parę chwil słońce skryje się za lasem. W ten upalny dzień dało z siebie wiele, by nie zawieść lata. Wstało wcześnie i nie zeszło z nieba ani na chwilę. W powietrzu unosi się zapach rozgrzanego asfaltu. Za plecami dziewczynki zjawia się jej dziadek, który jest pisarzem. – Co tam widzisz? Mów! – Nic, dziadku. – Oli, na „nic” nie patrzy się tak długo. – Dziadku, ta droga przed naszym domem jest nowa, prawda? – Dlaczego pytasz? – Bo ma dziury. – Oli, jak pamiętasz, wybudowano ją w ubiegłym roku,Read More →



















