Rok temu Rafał Pigoń debiutował zbiorem wierszy “Światy”. Jego pióro jest jednak na tyle gorące, że właśnie wykuł się drugi tom tych obrazowych i wrażliwych utworów. Jakie światy odkrywa przed nami młody poeta? Uliczne obrazki, w których czuć zamiłowanie do detalu zderzają się wizjami galaktycznych eskapad. Zapraszamy na spotkanie z teorią poetyckich wieloświatów. Lunatycy Jaśniało…,Gdy ptak uleciał z chwiejnej gałęziPod czerwcowym niebem.… Po ostygłych od nocyMinionej uliczkach,Snują się zakochani, bezdomni.Przecierając oczy, szedł dozorcaDo pracy.… A gdy gałąź zamarła w bezruchu,Zbudziłem się i ja.Przetarłem oczy, zapisałem sen.Pobiegłem spóźniony do pracy,Wspominając lot…Pod czerwcowym, jaśniejącym niebem. Dzień wyrwany z kalendarza Jedna z pewnych nocy,Mignęło światło.A stare małżeństwoSpało takRead More →

Mocne wiersze, rozważne wiersze, szorstkie wiersze, świetliste wiersze, wiersze na tak i wiersze na nie, wiersze głodne i najedzone, wiersze morskie i nizinne, wiersze upalne i arktyczne, wiersze wstrzymujące oddech i wiersze, przez które chce się krzyczeć. Wiesz już, jakie to wiersze? Wizjer Ostatnie drzwi szczelne.Kluczyk w kieszeniZmiętolonej koszulki.Czerwone, wypłowiałe miejsce…Ciemnia osiągnięta.  Niema toń gwiazd.Z początku głuche, Mieszające się granaty, Falisty puls czerni… Zbija się. ściska. Przelewa…  Pomarszczone palce Wolno przekręcająPierścień powiększający… Tu już kulisty kontur. Płynie… Zlewa.W czerni… Purpurze! Bieli…! Biel! Biel pulsuje jak inne!Nie, nie, nie tak. Dysze! Sprzęga! Zapada w połysk! To musi…!Musi się skończyć. Niemy błysk zalał obiektyw…Fala granatu zalała błysk. Ciemnia przywrócona. Okulary odwróciły sięOd obiektywu. Drżące nogi suną do drzwi. Spocone ręce sięgają kluczyka. Read More →