Wiersze, które potrafią poruszyć w nas najczulsze struny, są zawsze na wagę złota. Właśnie taką poezję tworzy Janina Barbara Sokołowska, której książka “Złamana symetria” ukazała się w tym tygodniu w naszym Wydawnictwie. Zapraszamy do przeczytania kilku mocnych poetyckich kawałków z tego tomiku.Read More →

„milczysz. bo co miałbyś na swoje usprawiedliwienie” – cytuję głośno finałowy wers tekstu Nikt nie zna Jego planu i zastanawiam się, z ilu fragmentów tkaniny własnej egzystencji moglibyśmy, jak czyni to dzisiaj Janina Barbara Sokołowska, wysnuwać kolejne nici niepokornej refleksji. Tak, to znów wyraz niezgody kogoś zwiedzionego perspektywą ładu i spokoju, wymuszonym (wtedy sądzić wygodniej?) traktatem zgody tudzież spolegliwości, oczekującego na coś więcej niż wszystko, co dane nam jest w bezpiecznie bezrefleksyjnym przechodzeniu ubitym traktem przegonionych hipotez. Złamana symetria nie jest przypadkowym ogniwem tego poezjotwórstwa, nie pojawia się znikąd w czasie marnym, tu i teraz. Nie pozwalamy pokryć się kurzem galaktycznym teleskopom, rewitalizujemy pokłady wyobraźni,Read More →

“Tomik ,,Na delfijskim etacie” to ciekawie przygotowany zbiorek wysublimowanych wierszy, które mają w sobie majestat teatralnych sztuk i ulotną lekkość współczesnej poezji. Gdybym miała wyznać wam, co najbardziej urzekło mnie we wspomnianej publikacji, bez wahania odpowiedziałabym, że erudycja Mieczysława Szabagi, jego poszanowanie do wzorców literatury antycznej, przy jednoczesnej kreatywności w łączeniu motywów klasycznych z wątkami obecnymi w jego, jakże współczesnej miejscami, poezji!” Cała recenzja dostępna jest pod tym linkiem.Read More →

Czasem poezja pozwala na przejście niebezpiecznej drogi i odkrycie swoich głęboko schowanych lęków oraz myśli. Zbiór wierszy o zastanawiającym i lekko prowokującym tytule “A co jeśli Jezus miał depresję?” to nie tylko opis tej trudnej, egzystencjalnej eskapady, ale także przykurzona mapa. Odczytają ją ci, dla których kosmos jest groźną i mruczącą materią – możliwą jednak do przeniknięcia poprzez sprytnie dobraną wiązkę słów. A co jest wewnątrz? Pewnie drobny przebłysk, ale to już zależy od wolnej interpretacji czułego odbiorcy. *** Głupstwo 7,5 miliarda światów Ciągłość pytań ciągłość natury która amoralna milczy ŻE BOLI Bez-istnienie Stworzenie odbywa się codziennie myśli, sny i słowa wysyłane w przestrzeń złudzenieRead More →

Młodość to krzyk, co bardzo dobrze wie każdy, kto był kiedyś młody. “Nie pora umierać” to wyciąg prosto z młodzieńczych nocy, kiedy każde uczucie jest na ostrzu noża i strzela tysiącem ekspresji oraz prostych słów. Dobrze wejść na chwilę w podobną rzeczywistość, aby poczuć, jak znów bije serce w tym dobrze znanym rytmie. Mam dwadzieścia cztery lata. Posmakowałam alkoholu cielesności bezsennych nocy kokainy. Mało? Nie dostanę dzięki temu pracy. Nie założy nikt ze mną rodziny. Strzeliłam sobie w głowę siedem razy. Pierwsza kula zmąciła mi rozum. Druga kula zmroziła me ręce. Trzecia kula zadrgała mi w duszy. Czwarta kula zabrała mi serce. Piąta kula wybiłaRead More →

„Dwa chutory” to dwa domy, dwa folwarki, które są prawdopodobnie wspomnieniem tego, co było. Można też pomyśleć, że jeden reprezentuje przeszłość, a drugi myślenie o przeszłości. Teraźniejszości w tomiku Zyty Bętkowskiej jest niewiele, woli ona skupić się na obrazach w sepii, domach i ludziach, których już nie ma, zapomnianych przedmiotach. Nie jest to wspominanie afektowane, a raczej zagadkowe tworzenie zdań, często gorących i nieprzystających do siebie, które rozrywają miejsca i czas. W pewnych fragmentach tomiku autorka przedstawia proste sceny, które prawdopodobnie się wydarzały. Małe zwierzę przemyka pod płotem, linia słońca przesuwa się po ścianie, wiatr nadciąga od strony łąki. Czuć w tych fragmentach umiłowanie do detalu,Read More →

trusewicz zakwity

„Zakwity” podzielone są na trzy części, rozpoczynamy inicjacją, kończymy „pierwszym razem”, a pośrodku jest jeszcze miłość. Każdą część otwiera zwersyfikowany kawałek wyjęty z różnych porządków tekstowych, napotykamy się na hasło ze słownika, opis serialu oraz kilka zdań wyciętych z poradnika dla młodzieży. Ten zamysł może świadczyć o świadomym podejściu autora do poezji inicjacyjnej, próbie podjęcia gry z mocno zajechanym motywem. Można byłoby się kłócić, czy pierwsza miłość i „pierwszy raz” same nie są inicjacją, wstępem do czegoś, choć prawdopodobnie autor przez umieszczenie na początku tomiku definicji inicjacji, niejako zeruje jej znaczenie i wprowadza swoje zasady. Gdyby traktować część inicjacyjną według chronologii tomiku, jest to wtajemniczanieRead More →

Monika Sadowska podjęła się trudnego zadania, postanowiła zmieścić w ramach jednego, niezbyt długiego tomiku poezję emocjonalną, ciążącą raczej ku tradycyjnym rozwiązaniom językowym i tematycznym oraz konceptualny eksperyment z wykorzystaniem aplikacji Messenger. Przyjrzymy się jednak najpierw tytułowi, który nie łatwo rozgryźć: „Naczynka i demencje”. Mamy myśleć o naczynkach ceramicznych poddanych zapomnieniu? O pewnym połączeniu materiałów rzeźbiarskich z żyłami, aortami, skórą, krwią? Powstałyby wtedy półludzkie, na wpół ożywione stwory wystawiane za szybą, przypominające grafiki, które towarzyszą wierszom. A może interpretacja powinna być najprostsza, mówiąc o przemijaniu i powolnej utracie elastyczności ciała, o popękanych naczynkach i zmarszczkach, które wystąpiły już w tytule pierwszego tomiku Sadowskiej. Możliwe też, żeRead More →